Kiedy wspominam moje pierwsze spotkanie na żywo z Porozumienie Bez Przemocy (NVC) w 2018 roku, moje serce zaczyna mruczeć jak kot, który czuje się bezpiecznie. To była iskra, która zapaliła nową ścieżkę, a jednocześnie poruszyła coś bardzo znajomego i starego we mnie: tęsknotę za prawdziwym połączeniem się z sobą i innymi na równych prawach i jako równych sobie. Głęboko cenię tę szczególną jakość jedności w NVC i potrafię ją coraz bardziej integrować z moim życiem.
Dzięki doświadczeniu, że istnieje wykonalna ścieżka do połączenia się z moimi własnymi potrzebami, potrzebami innych i potrzebami świata, w którym żyjemy, moja świadomość stopniowo otworzyła się na więcej ciepła serca, współczucia i wdzięczności wobec siebie, innych i samego życia.
Przyjęcie wszystkiego, co żyje w nas w każdej chwili, zatrzymywanie tego bez z góry określonego rozwiązania, a następnie – w oparciu o tę więź – poszukiwanie odpowiednich sposobów na zaspokojenie życiowych potrzeb wszystkich, to moja szczera intencja. Realizuję ją w moim związku, w rodzinie i kręgu przyjaciół oraz w mojej pracy jako trenera NVC. Daje mi to poczucie sensu, wspólnoty, autentyczności i radość z wkładu w piękniejszy świat.
Szczególnie lubię towarzyszyć ludziom w ich pierwszych krokach w NVC – obserwować, jak napięcia zaczynają ustępować, jak ból przeradza się w witalność i otwartość, dostrzegać błysk w ich oczach, gdy na nowo nawiązują kontakt ze swoją wewnętrzną naturą. Za każdym razem napełnia mnie to pokorą i wdzięcznością.
Wenn ich an meine erste Live-Begegnung mit der GFK im Jahr 2018 denke, fängt mein Herz an zu schnurren wie eine Katze, die sich geborgen und sicher fühlt. Es war eine Initialzündung für einen neuen Weg, die zugleich etwas sehr Vertrautes, Altes in mir berührt hat: Die Sehnsucht danach, mit mir selbst und anderen wirklich auf Augenhöhe und gleichwertig in Verbindung zu sein. Diese besondere Qualität von Miteinander in der GFK schätze ich sehr und ich habe sie mehr und mehr in mein Leben integrieren dürfen.
Mit dem Erleben, dass es einen machbaren Weg gibt, sich mit eigenen Bedürfnissen, Bedürfnissen anderer Menschen und den Bedürfnissen der Welt in der wir leben zu verbinden, öffnete sich Stück für Stück mein Bewusstsein für mehr Herzenswärme, Mitgefühl und Dankbarkeit mir selbst, anderen und dem Leben gegenüber. Das Einladen von allem, was gerade lebendig ist in uns, es zu halten, ohne eine vorher festgelegte Lösung zu haben, und dann, auf Basis dieser Verbindung, nach stimmigen Wegen zu suchen, die lebendigen Bedürfnisse aller zu nähren ist ein Herzensanliegen, dass ich mir in meiner Partnerschaft, im Familien- und Freundeskreis und mit meiner Arbeit als GFK-Trainer erfülle und das mir Sinnhaftigkeit, Gemeinschaft, Echtheit und Beitragen zu einer schöneren Welt schenkt.
Besonders liebe ich es, Menschen bei ihren ersten Schritten mit der GFK zu begleiten – zu sehen, wie sich Verhärtungen lösen, wie sich Schmerz in Lebenslust und Offenheit transformiert, das Glänzen in den Augen wahrzunehmen, wenn ein Mensch mit seiner inneren Natur wieder in Kontakt kommt – das erfüllt mich jedes Mal mit Demut und Dankbarkeit.