Przez mniej więcej pierwsze trzydzieści lat mojego życia miałam świadomość tego, czego nie chcę, ale nie miałam jasnej wizji tego, czego pragnęłam. Brak tej wizji oznaczał, że znalezienie kariery, która przynajmniej pokrywałaby się z moimi zainteresowaniami, zajęło mi trochę czasu, ale nadal nie miałam silnego poczucia celu i kierunku. Kiedy odkryłam Spolin Theater Games – jeden z pierwszych źródeł improwizacji i komedii improwizowanej – mój świat się otworzył. Odkryłam magię podążania za procesem i obserwowania, dokąd cię prowadzi: do nieoczekiwanych spostrzeżeń, do reagowania z miejsca na intuicję i do radości z kontaktu, odkrywania i współpracy. Doświadczyłam, jak nawiązywać kontakt z innymi ludźmi poprzez zabawę. Ta nowa, ucieleśniona wiedza doprowadziła mnie do miłości do kreatywności, współpracy i wspólnoty. I ostatecznie ta miłość doprowadziła mnie do NVC, które pogłębiło bogactwo mojego życia.
Na nowojorskim NVC Intensive w 2008 roku byłam sama i zauważyłam mnóstwo negatywnych, samokrytycznych myśli! Przypomniałam sobie model Educator/Chooser z Porozumienie Bez Przemocy (NVC) – że każda bolesna myśl próbowała mnie edukować, uczynić moje życie wspanialszym, i dzięki temu wczuwałam się w każdą myśl bez obwiniania, a w rezultacie poczułam początki zintegrowanej samoakceptacji i uzdrowienia. To doświadczenie pokazało mi, że NVC można wykorzystać do konfrontacji z każdą negatywną myślą i negatywnym obrazem siebie, jaki mogę mieć. To dla mnie niezwykle inspirujące – głęboko w sobie tkwić świadomość, że nawet bolesne myśli niosą ze sobą piękne przesłanie i że te myśli robią wszystko, co w ich mocy, by przyczynić się do mojego życia. To zrozumienie pomaga mi humanizować te myśli i traktować je jako wkład w moją naukę i rozwój.
W latach 2008-2016 prowadziłam okazjonalne wprowadzenia i warsztaty, a także zaczęłam współprowadzić grupę praktykującą NVC w Durham w Karolinie Północnej. W 2018 roku zdałam sobie sprawę, że wciąż wracam do NVC i że jest ono nieodłączną częścią mojego istnienia. Chciałam głębiej zaangażować się w życie wartościami NVC i dlatego wybrałam ścieżkę certyfikacji. Proces NVC pomógł mi zidentyfikować, czego chcę, a nie tylko czego nie chcę, a świadomość tego, czego się chce, to potężna siła życiowa.
Moją ścieżką jest teraz kontynuowanie wewnętrznej pracy i nauki Świadomości NVC; szersze dzielenie się NVC; znajdowanie sposobów na pokonywanie podziałów i budowanie różnego rodzaju społeczności; oraz wnoszenie swojego wkładu poprzez życie pełne radości, uczciwości, zabawy i współpracy. Uwielbiam spotykać ludzi tam, gdzie są na swojej drodze, i uwielbiam pojawiać się z moim radosnym, chaotycznym, autentycznym „ja”. To zarówno deklaracja intencji, jak i zaproszenie dla każdego, kto czuje się powołany do nawiązania ze mną kontaktu i wspólnej zabawy w tej przestrzeni.