Studiowałam pedagogikę wczesnoszkolną. Najbardziej kształtujące doświadczenia mojego życia miały miejsce w interakcjach z rodziną i otoczeniem. To właśnie te relacje interpersonalne sprawiły, że moje wewnętrzne wzorce i rany emocjonalne stały się dla mnie natychmiast widoczne podczas procesu certyfikacji – i tak jest do dziś.
W 2016 roku pracowałam jako nauczycielka w szkole publicznej w Szwajcarii, kiedy byłam świadkiem sytuacji, w której dzieci były karane przez nauczyciela. Scena ta wywołała we mnie silną reakcję, co skłoniło mnie do rozmowy z dyrekcją szkoły i nauczycielem, o którym mowa. Jednak moja próba przekonania ich, że kara nie jest konstruktywnym sposobem postępowania z dziećmi, zakończyła się niepowodzeniem.
Poszukując społeczności skoncentrowanej na współpracy, równości i relacjach, natknęłam się na Porozumienie Bez Przemocy. Ku mojemu zaskoczeniu szybko zdałam sobie sprawę, że moja reakcja na incydent w szkole miała o wiele więcej wspólnego z moją własną dynamiką wewnętrzną niż z samym nauczycielem. Jednocześnie zaczęłam rozumieć, że praktyki karania mają swoje korzenie w długiej historii struktur dominacji społecznej.
Dzięki procesom samoempatii, rany, których doświadczyłam i byłam świadkiem w dzieciństwie, wyszły na jaw. Jestem głęboko wdzięczna moim kolegom i trenerom empatii za te doświadczenia, ponieważ otworzyły one dla mnie nową drogę do budowania więzi i rozwoju wewnętrznego. Innym źródłem siły jest dla mnie przekonanie, że istnieje coś większego, co mnie podtrzymuje i wzmacnia nawet w trudnych i bolesnych chwilach. Z tego zrodziło się głębokie zaufanie, że nawet z bolesnych doświadczeń może wyłonić się coś wartościowego.
Samotranscendencja, samoempatia oraz wiedza na temat traumy i struktur władzy stanowią dziś fundament mojej pracy jako trenerki. Pozwalają mi one spotykać się z ludźmi z autentycznością, godnością i otwartością.
Dziś towarzyszenie dzieciom w ich rozwoju – zwłaszcza jako mamie dwójki przedszkolaków i w tętniącej życiem rodzinie, w której często spotyka się wiele dzieci – napełnia mnie radością i poczuciem celu. Ponadto dzielę się zasadami Porozumienie Bez Przemocy z instytucjami takimi jak szkoły, kościoły i rodziny. Prowadzę grupy praktyczne i pracuję jako mediatorka rodzinna. Pracuję również nad projektem książki dla rodziców i szkół.
Szczególnie zależy mi na tworzeniu przestrzeni wykraczających poza uproszczone myślenie „albo-albo”, w których możliwe są niuanse doświadczeń. Cieszę się, że mogę być częścią międzynarodowej społeczności NVC i dzielić się tą pracą z troską jako oficjalny przedstawiciel Centrum Porozumienie Bez Przemocy.